Większość kompetencji do budowy linii kolei dużych prędkości już jest w Polsce – a te, których brakuje, można łatwo pozyskać za granicą. Polskie firmy budowlane poradzą sobie z tą inwestycją – zapewniali ich przedstawiciele podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Pierwsza umowa na prace budowlane – nie licząc łódzkiego tunelu KDP – ma zostać podpisana w przyszłym roku.
Centralny Port Komunikacyjny (Port Polska) ogłosił niedawno
przetarg na budowę drugiego z zaplanowanych sześciu odcinków linii dużych prędkości nr 85 między Warszawą a Łodzią. Członek zarządu spółki Piotr Rachwalski podkreślił, że pierwsze połączenie KDP w tej części Europy będzie rewolucją. – Skrócimy czasy przejazdu dla praktycznie całej Polski. Wykorzystamy te odcinki szeroko w komunikacji dalekobieżnej – zapowiedział.
Postępowanie dotyczy odcinka między węzłem lotniskowym a tzw. węzłem bolimowskim na przecięciu z linią 11 Skierniewice – Łowicz Główny. Wcześniej, 29 grudnia ubiegłego roku, zostało ogłoszone
postępowanie na pierwszy odcinek linii – między węzłem lotniskowym a Kotowicami w gminie Brwinów.
O kontrakty na KDP zabiega „śmietanka”
Do udziału w pierwszym przetargu zgłosiło się
17 wykonawców zgrupowanych w 6 konsorcjów. – To prawie cała śmietanka polskiego rynku budowlanego. Będziemy kontynuować rozmowy ze wszystkimi, a w przyszłym roku chcemy podpisać umowę – zapowiedział podczas kongresu Rachwalski.
Miejscem, w którym budowa linii KDP jest najbardziej zaawansowana, jest łódzkie osiedle Retkinia. Od sierpnia ubiegłego roku znajduje się tam gotowa
komora startowa dla tarczy TBM, która wydrąży tunel w kierunku podziemnej stacji Łódź Fabryczna. – Trwają tam już prace na gruncie.
Tarcza rozpocznie pracę w pierwszym kwartale 2027 r. Jej elementy już są na placu budowy, a część przybędzie w najbliższych miesiącach. Trwa też
budowa komory Fabryczna – poinformował Rachwalski.
Tunele – polski produkt eksportowy?
Członek zarządu CPK zapewnił, że spółka, którą reprezentuje, zrobi wszystko, by nie powtórzyć błędów popełnionych przez PKP PLK oraz wykonawcę przy budowie
łódzkiego tunelu średnicowego. Przede wszystkim tunel KDP ma być drążony głębiej i składać się z dwóch nitek o mniejszej średnicy co ma minimalizować wibracje i zagrożenie dla obiektów na powierzchni.
– Wyzwaniem jest budowa
podparcia dla zabytkowego budynku Łódzkiego Domu Kultury, pod którym powstanie komora końcowa. Nie mamy wielu doświadczeń w budowie nowych linii pod miastami – ale technologia będzie tanieć i stanie się podstawową technologią przechodzenia przez obszary zurbanizowane. Mamy nadzieję, że nasze firmy staną się tymi, które będą budować takie linie w innych państwach regionu, a cały polski rynek rozwinie się w tym kierunku – zadeklarował.
Wykonawcy: Bez strachu, ale z rozwagą
– Największym wyzwaniem co do kompetencji do budowy KDP jest odpowiednie zaprojektowanie jej przebiegu, jeśli chodzi o profil czy promienie łuków – ocenił prezes zarządu Budimex Kolejnictwo Tomasz Szydło. Nieco inaczej zaprojektowane muszą być też estakady i tunele, ale – jak podkreślił – polskie firmy umieją budować wszystkie potrzebne elementy infrastruktury. – To nie jest
rocket science, są też na świecie doświadczenia, z których można skorzystać – przekonywał.
Według przedstawiciela Budimexu nie tylko ta firma – która w ostatnim czasie mocno rozwija swój dział kolejowy – ale również inni gracze potrafiliby wybudować linię KDP o oczekiwanych przez CPK parametrach. – Z punktu widzenia wykonawstwa nie widzę problemu. Klucz to odpowiednie zaplanowanie – podsumował Szydło.
– Wyższe wymagania techniczne przy KDP są do pokonania. Można współpracować z bardziej doświadczonymi podmiotami, ściągając know-how ze świata – zgodził się z tym poglądem wiceprezes zarządu Track Tec SA Krzysztof Niemiec. – Pod względem inżynierskim w Europie jesteśmy numerem 1! Nie powinniśmy więc bać się KDP, ale podchodzić do niej z respektem – dodał członek zarządu Strabag Piotr Laska.